FANDOM


Biblioteka na Jaszczurze - jest to miejsce założone przed wiekami, gdy pierwsi magowie zamieszkiwali jeszcze Smoczy Archipelag i zanim przenieśli się na kontynent - Lengorchię. Biblioteka znajduje się we wschodniej części Jaszczura, w Labiryncie. Jest to duże pomieszczenie, które po wiekach spełnia rolę grobowca i biblioteki Strażnika Słów. Bezimienny mag nie umarł samotnie, a pozostanie w ukrytej bibliotece było zapewne jego ostatnim życzeniem przed śmiercią... Jakże charakterystyczny dla Żółwia wybór - pozostać blisko ukochanych książek.

OpisEdytuj

Pomieszczenie przypominało nieco kształtem ćwiartkę pomarańczy. Ściany w pomieszczeniu były szare, nie ozdobione. Z półkolistego sufitu zwieszało się na obrośniętych kurzem parę świeczników. Po środku izby stał toporny drewniany stół, zarzucony jakimiś gratami. Wokół niego stały rozpadające się ze starości zydle. Wzdłuż jednej ze ścian ciągnął się długi rząd regałów, na których stały księgi i zwoje pergaminów. W bibliotece znajdowało się również kilka skrzyń i desek, które zapewne kiedyś były blatami stołów. Wśród szczątków przedmiotów na podłodze leżały również różnego rodzaju naczynia, fragmenty mechanizmów i narzędzia. W sali była tylko jedna ściana wolna od półek. Znajdował się tam szereg okien, które obecnie były zabite deskami. Grób maga umieszczony był pod jedną ze ścian. Było to zapewne kiedyś łoże, które zostało przykryte tkaniną, aby umarły mógł zaznać spokoju. Całe pomieszczenie było bardzo stare i w części zrujnowane. Wszystko co się tam znajdowało pokrywała spora warstwa kurzu i brudu. Wejście do biblioteki Strażnika Słów było ukryte. Można było się do niej dostać jedynie za pomocą stworzonego przez Stworzycieli tunelu biegnącego przez połowę Jaszczura lub też przez ukryte drzwi zasłonięte rządem regałów i umieszczonych na nich książek.

Znajdowali się w starej pracowni maga - może jednego z tych, którzy zza wielkiej wody przybyli na te ziemie pod czerwonymi żaglami legendarnych okrętów.

CiekawostkiEdytuj

Biblioteka została znaleziona przez Kamyka i Pożeracza Chmur w czasie próby wydostania się z Labiryntu stworzonego przez przodków Stworzycieli.

Księgi w starej bibliotece były nienaruszone piętnem czasu. Stary Żółw starannie zadbał o to, aby jego cenne dzieła nie uległy zgubnemu wpływowi czasu. Okazało się, że wszystkie są w takim stanie, jakby położono je tam wczoraj, choć warstwa kurzu gruba na palec świadczyła, że w rzeczywistości spoczywały w tym miejscu całe dziesięciolecia, o ile nie wieki.

Wieki temu grobowiec był chroniony przed intruzami i złodziejami przez ogromnego smoka umieszczonego przed wejściem do biblioteki, po którym został tylko szkielet. W jaskini leżała ażurowa konstrukcja wielkiego szkieletu obranego z ciała przez leśne ścierwniki i setki owadów. Smocza czaszka łypała pustymi oczodołami, a olbrzymie zęby zdawały się grozić nieproszonym gościom, którzy mieli odwagę pogwałcić spokój wieczystego legowiska. Dwaj nieproszeniu goście patrzyli jak urzeczeni na długie kości skrzydeł, które oparły się końcami o ziemię, tworząc niesamowitą strukturę wraz z łukami żeber i łańcuchem kręgów. Kamyk zadrżał przejęty niesamowitą atmosferą. Zdawało mu się, że szkielet smoka porusza się, i pierwotny lęk z łatwością znalazł do niego drogę.

Kamyk wraz ze Słonym w późniejszym czasie starali się przetłumaczyć księgi i skatalogować księgozbiór Strażnika Słów. Szło to dość opornie. Księgi wyjątkowo niechętnie odkrywały swe tajemnice. Pismo przez wieki zmieniło się tak bardzo, że wręcz musieli na nowo uczyć się je odczytywać, zupełniej jakby po raz wtóry trafili do szkoły, i to bez nauczyciela.

Nuvola apps important Uwaga! To jest tylko zalążek artykułu. Jeśli możesz, rozbuduj go.
Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA o ile nie wspomniano inaczej.